Widzę, że jesteś z Warszawy, ale skoro dużo podróżujesz to spróbuj zajrzeć
do sklepu RCM na pl Wolności w
Katowicach. Szukałeś referencyjnego sprzętu.
Pod względem przestrzenności, jakości i oderwania się dźwięku od kolumn nie
ma moim zdaniem lepszych kolumn niż te, które posiadają przetwornik AMT albo
jego modyfikację ART. Takiej przestrzenności nie słyszałem wcześniej.
Podłączone były do lampy zintegrowanej firmy Lua (ok. 8 tys), źródło to
gramofon Samba Acoustic Signature (ok 6 tys.) wraz z przedwzmacniaczem
gramofonowym i dedykowanym zasilaczem (ok 2 tys) i wkładka Benza (ok. 1, 5
tys). Nie wiem jakie były kable ale w 5 tys powinny się zmieścić.
Pomieszczenie podsłuchowe ok. 35 m2. W tym sklepie masz spokój przy
odsłuchu, bo to osobne pomieszczenie, a sprzętu do kina domowego nie
uświadczysz. Same kolumny to Kithary firmy Precide SA za około 16 tys (są
też monitory, które grają podobnie przestrzennie ok. 6 tys). Kolumny te mają
wygląd pralki frani, ale dźwięk jest niemożebny (jak dla mnie). Jeżeli komuś
zależy na przestrzenności - to jest właśnie to. Jest to jedna z niewielu
kolumn jak dotychczas, które sprawiły, że stwierdziłem, że nie jestem w
stanie powiedzieć (w żadnym wypadku) skąd dokładnie dochodzi dźwięk (chodzi
o to, że kolumny ze zwykłym przetwornikiem grają tylko na przód, a z tym i w
przód i w tył). Przy normalnych przetwornikach włączając w to tuby, są
momenty w nagraniach, że jednak ten dźwięk nie jest tak do końca oderwany i
nieukierunkowany od kolumn. W tym przypadku takie coś zachodzi.
Sam posiadam malutkie monitory firmy ASW Gammy, w których dźwięk się od nich
odrywa zupełnie od kolumn, ale jednak ten przetwornika AMT bije wszystko na
głowę.
Słuchałem też kolumn angielskiej firmy Beauhorn. Są to kolumny oparte na
szerokopasmowych głośnikach tubowych (jeden głośnik dla całego pasma). Może
nie mają takiej przestrzenności, ale dźwięk wydobywający się z nich jest jak
na mój gust doskonały. Nie jest on wolny od podbarwień, ale mnie się podoba.
Podłączony był do sprzętu jak wyżej, a także do innych lamp, które jednak
nie zagrały tak dobrze jak Lua. Dźwięk jednym słowem był rzeczywisty. Czuć
było na skurze i w powietrzu siłę dźwięku - chodzi o ciśnienie akustyczne
jakie te kolumny wytwarzają. Do małego mieszkanka, pokój poniżej 25 m2
raczej się nie nadają. Również oryginalny wygląd daje możliwość postwienia
ich tylko w osobnym pokoju (moje zdanie).
Nie słuchaj wyłacznie kolumn z nagłówka, ale spróbuj czegoś innego, może
zachwyci cię inna konstrukcja. Zaznaczam nie jestem zwolennikiem dźwięku B&W
ale znam tylko starsze i słabsze konstrukcje aniżeli Nautilius.
Grzegorz